środa, 29 maja 2013

A jak akwarium...

Fotoalfabet blogerów:
A jak akwarium.

Długo myślałam nad pierwszą literą... Oj długo...
Aż wreszcie wymyśliłam...
Moje akwarium...

W genach - tych po Tacie - odziedziczyłam zamiłowanie do wszelkiej maści zwierzątek. 
Chomiki, świnki morskie, papużki, rybki i inne "gady" były w naszym domu... zawsze.

I tak mi zostało. Zaraz po przeprowadzce do męża założyłam akwarium.
Mam z resztą jeszcze psa i dwa koty, ale o tym innym razem.

Z dzieciństwa pamiętam jak z siostrą dokarmiałyśmy dużego pająka. Łapałyśmy dla niego muchy i wrzucałyśmy je w jego pajęczynę - ale miał wyżerkę!!! 
Nie wiem czemu moja siostra teraz boi się pająków?!?

Pamiętam też reanimację myszy polnej znalezionej na drodze - dodać muszę, że skuteczną. (Spokojnie - byłyśmy na tyle... rozsądne - to chyba najlepsze słowo - że żadna z nas nie robiła jej sztucznego oddychania.)

...

Zdjęcia są archiwalne... aktualnie jestem na etapie tworzenia nowego akwarium. Jak tylko będzie gotowe dorzucę zdjęcia.















4 komentarze:

  1. U też też by się przydała mała reorganizacja, a może nawet reset akwarium. Na razie jesteśmy na etapie GLONY ATAKUJĄ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! Glony to straszne przekleństwo... Powodzenia w zwalczaniu życzę :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...