Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Napój arbuzowo - poziomkowy.

Duszno, parno i ogólnie masakra. 
My raczymy się domowym napojem z arbuza i poziomek. Banalnie prosty i pyszny.


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Lemoniada z różą.


Żar z nieba się leje. W domu trudno wytrzymać, na polu wcale nie lepiej... Pomóc może tylko domowa lemoniada. Tak jak obiecałam, podaję przepis z wykorzystaniem cukru różanego.
 Ale można użyć zwykłego cukru lub miodu. Można także dodać wody różanej dla aromatu.

 Napój za sprawą cytryn jest bardzo orzeźwiający, z delikatnym aromatem róży.

piątek, 21 marca 2014

Moje mango lassi. Jak wybierać mango.

Już od dzieciństwa zafascynowana byłam Indiami. Największym moim marzeniem była podróż do tego kraju. Moja fascynacja trochę przygasła, ale miłość do indyjskiej kuchni pozostała. Będąc na warsztatach w restauracji Ganesh piłam pyszne mango lassi. Zatęskniłam za tym smakiem więc dziś proponuję Wam przepis z mojego starego zeszytu na ten smakołyk. Choć w oryginale używa się wody, ja zawsze używałam mleka. Mango, które znalazłam w sklepie nie było zbyt dojrzałe, ale nie powstrzymało mnie to przed jego zakupem i zjedzeniem zanim dojrzało.... Lassi nie wyszło zbyt żółte, a na zdjęciach wyszło całkiem blade - ale smak... mniam!!! 
:)

A propos: czy chcecie wiedzieć jak wybierać mango???

Właściwie chodzi głównie o jego twardość. Mango powinno być lekko twardawe, tak żeby delikatnie uginało się pod naciskiem palca. Nie może być zbyt miękkie bo to oznacza, że jest przejrzałe. Lepiej kupić niedojrzałe i pozwolić mu dojść do siebie w domu.... 
No tak! Ja kupiłam i nie wytrzymałam...Łasuch straszny ze mnie ;)


czwartek, 8 sierpnia 2013

Lemoniada cytrynowo - pomarańczowa!!!

Nic tak nie gasi pragnienia jak domowa lemoniada. 
Gorąco jest więc nie będę Was zanudzać zachwytami nad lemoniadą tylko od razu przejdę do przepisu.



Lemoniada cytrynowo - pomarańczowa.
Składniki:
2 cytryny;
1 pomarańcza;
kilka gałązek mięty;
4 - 5 łyżek miodu;
1 l wody;
lód.


Cytryny i pomarańcze wyszorować i sparzyć. Z 1 1/2 cytryny i z 1/2 pomarańczy wyciskamy do dzbanka sok. Dodajemy miód, wodę i mieszamy. Wrzucamy gałązki mięty. Pozostawiamy w lodówce do schłodzenia. Przed podaniem dodajemy pokrojone w pół plasterki lub ćwiartki pozostałe owoce. (Nie mogą zbyt długo leżeć w wodzie bo lemoniada robi się gorzka). Podajemy z lodem.

Miód można zastąpić cukrem brązowym lub białym.

Smacznego!!!





niedziela, 7 kwietnia 2013

"Każdy ma jakiś fetysz" czyli Fooding krakowskich blogerek i przepisy na: Asser Romman i Lemon and mint.


W wyjątkowy sposób obchodziłam tegoroczny dzień kobiet...
 Wstyd! Wstyd! Wstyd!
Już prawie miesiąc minął, a ja dopiero teraz o tym piszę...
Pewnie wszyscy już o dniu kobiet zapomnieli, ale miałam trochę spraw na głowie i nie było kiedy o tym napisać...




W piątek dostałam całodniowe wychodne i  miałam czas i na zakupy i załatwienie kilku spraw w urzędach i czas na spotkanie z przyjaciółką i na wspólną wizytę u kosmetyczki. 
Asiu :*

A w sobotę po raz pierwszy pojawiłam się na foodingu. 
Co to jest fooding otóż jest to spotkanie osób sobie mniej lub bardziej znanych :) na którym WSPÓLNIE się gotuję wymyślone i omówione wcześniej potrawy. Jest przy tym dużo śmiechu i bardzo interesujących przemyśleń.

Najlepiej Fooding opisuje Olga - organizatorka i gospodyni marcowego spotkania - na swoim blogu: Ekskribicjonizm kontrolowany.
Olga jest również autorką poniższych zdjęć. Za ich udostępnienie serdecznie dziękuję.

Poza wspomnianą już gospodynią spotkania poznałam jeszcze:

Justynides z portalu Bookeriada


Menu przez nas ustalone prezentowało się następująco:
zupa migdałowa przygotowana przez Olgę;
kurczak baqui z przepisu Marty;
ciasteczka bazbusa ulepione rączkami Agaty i Justyny (podobno bazbusa oznacza jeden całus);
i napoje Asser Romman (afrodyzjak :p ) i Lemon and mint, za które odpowiadałam ja.

Spotkanie było naprawdę wyjątkowe. Jedzenie pyszne.
Bardzo chętnie przyłączę się do kolejnego Foodingu.


"Każdy ma jakiś fetysz..." My lubimy fotografować się w garnkach  :)





Asser Romman - afrodyzjak z granatów i wody różanej.
Składniki:
5 granatów;
10 ml wody różanej;
ok. 1 l wody mineralnej, dobrze schłodzonej;
sok z 2 limonek lub z cytryny;

opcjonalnie do smaku można dodać miód.

Granaty bez skórki i pestek miksujemy za pomocą blendera z pozostałymi składnikami. Przelewamy do szklanek.

Ot cała filozofia...

Przepis z miesięcznika Kuchnia.




Lemon and mint z wodą z kwiatu pomarańczy.
Składniki:
sok z 3 limonek i jednej cytryny;
ok. 1 litra niegazowanej wody mineralnej;
5 łyżeczek brązowego cukru;
świeża mięta - dużo świeżej mięty;
2 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczy;

Listki mięty i pozostałe składniki wrzucamy do blendera i rozdrabniamy kilka chwil. Przelewamy do dzbanka, można dodać kruszonego lodu. Nas powstrzymała przed tym temperatura panująca za oknem...

Przepis znalazłam: www.asiathinksthings.com
trochę go zmodyfikowałam.

A tu galeria pozostałych specjałów:
Algierska zupa migdałowa.

Kurczak baqui

Ciasteczka bazbuse


Przypominam wszystkim o rozdaniu na moim blogu szczegóły tutaj.

czwartek, 14 lutego 2013

Czekoladowa magia - czyli słodkości na walentynki!!!

Co tu się będę rozpisywać... Walentynki dziś są...
I choć wychodzę z założenia, że miłość trzeba okazywać sobie codziennie, a nie tylko od święta to i tak dałam się ponieść całemu temu pospolitemu ruszeniu i przygotowałam "walentynkową" czekoladę do picia.


piątek, 18 stycznia 2013

Rozgrzewająca herbatka imbirowa.



Pochorowaliśmy się z Bąbelkiem. Pomysł na herbatkę rozgrzewającą podrzucił mi dziś Tata. Znalazłam stronę: Tea Portal. Herbata bez tajemnic. a tam przepis na herbatę imbirową.
A że w lodówce znalazł się kawałek imbiru... No to do dzieła...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...