Komputer mój wreszcie wrócił... Jest naprawiony i jak na razie działa... Zatem wracam na łono mojego bloga i będę pisać. A jest co pisać bo dużo ciekawych przepisów w tym czasie nazbierałam.
Powrót swój i komputera postanowiłam uczcić...
ciastem...
smakiem z dzieciństwa...
w naszym domu zwanym Cycuszki Basi - od imienia Mamy, która je przygotowywała... Ciocia natomiast robiła: Cycuszki Iwonki... Idąc za tym przykładem niech będzie:
Cycuszki miksturownika... No dobra!!! Patrycji :)